Kontakt

LICZNIK ODWIEDZIN

Dzisiaj25
Wczoraj67
Wizyt w tygodniu207
Wizyt w miesiącu858
Łącznie wizyt52933

Powered by Kubik-Rubik.de

Gogołów 2
38-131 Gogołów
tel. (17) 2778311

e-mail

kancelaria@parafiagogolow.pl

KONTO PARAFIALNE

nr 36 9168 1027 55070250 2000 0001

Adopcja

Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego

Parafia Gogołów

Adwent 2014

  

images-4.jpg

 

 

 

                      "NAWRACAJCIE SIĘ I WIERZCIE W EWANGELIĘ"                      

 

 Roraty 2014

Solo Dios basta – Bóg sam wystarczy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

    Pragniemy wszystkich zaprosić, a szczególnie dzieci oraz młodzież z naszej parafii na tegoroczne Roraty. Główną postacią jest św. Teresa z Avila, wielka reformatorka życia zakonnego, założycielka karmelitów bosych, doktor Kościoła.

Wybór takiego tematu wiąże się z rokiem jubileuszowym 500 rocznicy urodzin św. Teresy, który rozpoczął się 15 października br. i jest obchodzony nie tylko w klasztorach karmelitańskich, ale i w całym Kościele.

Drugim powodem podjęcia takiego tematu jest ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Życia Konsekrowanego, który rozpoczął się w święto Ofiarowania NMP, 21 listopada br.

Podczas spotkań roratnich dzieci poznają życie świętej Teresy z Avila oraz jej niezwykłą miłość i zażyłość z Panem Bogiem.

Zapraszamy dzieci, młodzież i dorosłych 
do licznego udziału w Roratach, 

które odprawiane są o godz. 6 rano

                                                Serdecznie zapraszamy- Wasi Duszpasterze                            

 

  

Rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny. Wchodzimy, już po raz kolejny, w tajemnice Bożego czasu łaski. Trzeba nam bowiem pomyśleć bardzo poważnie o naszym ziemskim życiu, które przygotowuje nas do wieczności w królestwie Bożym. By wejść do nieba, należy jak najowocniej przeżyć ziemski czas pielgrzymowania. Dlatego rozważmy, jak mądrze i owocnie przeżyć tegoroczny Adwent.

     Oczekujemy zawsze na jakieś ważne wydarzenie w naszym życiu. Dla przykładu: czekamy „z trwogą” na odwiedziny teściowej, na wieści o redukcji etatów w naszym zakładzie... Tych wypadków oczekujemy z obawą i lękiem. Są jednak i takie wydarzenia, na które czekamy z nadzieją: podwyżka zarobków, narodziny dziecka, zakup samochodu ... Są więc zdarzenia w naszym życiu dwojakiego rodzaju: złe i dobre. Na te pierwsze czekamy z obawą, a na te drugie z nadzieją i utęsknieniem.

 

Maryja.jpg

    Przyjście Pana Jezusa w historii było największą radością dla Matki Najświętszej. Ona – pełna miłości – czekała na narodziny Syna. To ona jest dla nas wzorem czekania na Jezusa. Jego narodzenie musi napełniać nas, Jego uczniów, wielką radością, wielkim utęsknieniem i nadzieją. Bóg bowiem jest największym szczęściem człowieka! Skoro On jest największą wartością, to oczekujemy zjednoczenia z Nim jako naszej największej radości.

     Skierujmy nasze serca ku Bożej nauce zapisanej szczególnie w pierwszym czytaniu. Jest w nim wiele bezcennych myśli, które mogą nas poprowadzić do zjednoczenia z Chrystusem. Najpierw popatrzmy na stan człowieka skarżącego się na swoje grzeszne położenie. Mówi on do Boga: „dozwalasz nam błądzić z dala od Twoich dróg (...), a serce nasze staje się nieczułe na bojaźń przed Tobą (...), bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie i byliśmy zbuntowani!”. Zauważamy tutaj, że człowiek, który nie idzie za Bogiem, staje się osobą pełną buntu – mówi Bogu i Jego przykazaniom NIE, i przez to popełnia grzech. Gdy zaś człowiek trwa długo w tym buncie, gdy nie chce się nawrócić, wówczas błąka się po drogach życia i serce jego staje się coraz mniej wrażliwe na pouczenia Ducha Bożego. Tak jest zawsze – człowiek nieposłuszny natchnieniom Bożym coraz bardziej zatwardza swoje serce: nie zbliżając się bowiem do Bożej światłości, pogrąża się w mrokach zła.

      Nie można jednak zatrzymać się tylko na tej jednej stronie medalu. Jest bowiem bardzo głębokie pouczenie zawarte w tym czytaniu, które mówi o drogach wiodących do domu Ojca. W Adwencie trzeba się nawrócić, aby z utęsknieniem oczekiwać świąt Bożego Narodzenia w naszej parafii, ale szczególnie w naszym sercu! Czego więc uczy nas jeszcze słowo Izajaszowe? Najpierw prorok Starego Testamentu poucza o modlitwie. Co oznacza dobra modlitwa? Czy dwie godziny dziennie to dobra modlitwa? Bóg, moi kochani, jest poza kategorią czasu i przestrzeni – Jemu absolutnie nie zależy na czasie! Bogu zależy na miłości, bo sam jest Miłością (por. 1 J 4,6). Aby dobrze się modlić, do naszego rozmiłowania się w Bogu winniśmy dołożyć wiarę i nadzieję. Człowiek, który się modli, wierzy i ufa! Wierzy, że Bóg go słucha, i ufa, że wysłucha, jeśli jest to dla człowieka naprawdę dobre. Do postawy modlitwy autor biblijny dołącza ważną postawę zewnętrzną, którą jest uchwycenie się Boga. Co to znaczy „chwycić się Boga”? Jest to postawa dziecka, które chwyta dłoń ojca czy matki. Wtedy idzie pewnie, bo nawet jeśli się potknie, to rodzic je podtrzyma. Aby Boga się uchwycić, trzeba się obudzić, jak to mówi kolejne zdanie Księgi Izajasza. „Obudzić się” to żyć w świadomości, to żyć w realizmie naszych dni. Nie fantazja, rzeczywistość wirtualna, nie iluzja, ale normalna, zwyczajna codzienność. Codziennie bowiem musimy się budzić ze snu zła i słabości do życia dzieci Bożych. Szczególnie teraz, w Adwencie, trzeba się zbudzić ze snu grzechu, aby żyć łaską. Zechciejmy zatem skorzystać z sakramentu pokuty, aby zjednoczyć się z Jezusem. Trzeba chwycić Jego dłoń. Jako Jego dzieci kroczmy z Nim zawsze, po każdej drodze, którą idziemy. Zawsze z Bogiem!

     Oto pouczenie Izajasza na nasze adwentowe oczekiwanie. Odrzućmy zło, grzech, zniechęcenie. Zbudźmy się wreszcie ze snu oziębłości i wejdźmy w relacje miłości z Bogiem i drugim człowiekiem. Niech więcej będzie cierpliwości i pokoju w naszych rodzinach. Niech będzie więcej uśmiechu i życzliwości na naszych drogach i więcej sprawiedliwości i nadziei w naszej ojczyźnie.

 

images.jpg                                                                       

  

ADWENTOWE OCZEKIWANIE

 

Ksiądz prof. Janusz Pasierb pięknie napisał: „Adwent to świt. Adwent to daleki tłumny fryz pełen postaci i zdarzeń, nieczytelny i pozbawiony sensu, gdyby w Betlejem (...) nie narodziło się dziecko, któremu nadano imię Jezus, a którego matką była Maryja. Adwent to pustynia, na której widać wyniosłą postać odzianą w skórę wielbłąda. Adwent to nasze życie. Adwent to liturgia. (...) Adwent to czas przychodzenia Tego, który jest zawsze, znajomy i nieznajomy”.
 
Kolejny raz rozpoczynamy nowy rok liturgiczny i kościelny. „Adwent”, łacińskie „Adventus” - przyjście naszego Pana i Zbawiciela, którego nieustannie oczekujemy, wypatrujemy i na to spotkanie się przygotowujemy. Liturgia adwentowa wzywa nas do czuwania, abyśmy nie zmarnowali naszego życia. Adwent jest także czasem przygotowania na pamiątkę pierwszego przyjścia Jezusa Chrystusa na ziemię, tj. na Uroczystość Bożego Narodzenia. W czasie Adwentu szczególnie towarzyszy nam Najświętsza Maryja Panna, Patronka adwentowego czuwania. Adwentowe oczekiwanie, to czas radosnego oczekiwania, gdyż przychodzi nasz Zbawiciel i nasz Pan, pełen miłosierdzia i przebaczającej miłości.
 
Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego, jak rosę” (Iz 45,8), modlimy się w Liturgii Godzin. Kościół chce, aby ciągle wzrastał w nas głód Jezusa, głód Jego przyjścia. Na miarę tego głodu, tego pragnienia, tego oczekiwania, by przyszedł i w święta Bożego Narodzenia znów się narodził, znów zamieszkał w naszych sercach. Jeżeli nie ma Adwentu, to nie ma właściwego przeżycia Bożego Narodzenia. Gdy dobrze i godnie nie przeżyjemy Adwentu i nie będziemy wypatrywać Jezusa, to Boże Narodzenie „przemknie obok nas”, nie zostawiając żadnego śladu w naszej duszy i w naszym sercu. Potrzeba nam, abyśmy zasłuchali się w głos Pana, bo lada moment może On przyjść, co więcej, już stoi u drzwi i kołacze. Jeśli kto usłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną (Ap 3,20).
 
Ksiądz kard. Józef Ratzinger rozważał: „Bóg jest dla nas prapoczątkiem, od którego pochodzimy i jest także przyszłością, ku której zmierzamy. Obecność Jego w świecie już się zaczęła. W sposób ukryty jest On już teraz obecny; ale ta obecność dopiero się zaczęła, jeszcze się nie wypełniła, jest w trakcie ciągłego stawania się”. Adwent to dzieje Boga i człowieka w przyszłości bliskiej i dalekiej, do której zmierzamy. Adwent to czas rozbudzenia i ciągłego pogłębiania w sobie świadomości o ukrytej obecności Boga. Adwent to czas oczekiwania Pana, czas naszej gotowości i nadziei. Nasze spotkanie z Chrystusem zaczyna się od „otwarcia drzwi naszego serca” Odkupicielowi. Nieustannie prosił o to i przypominał nam o tym Sługa Boży Jan Paweł II. Musimy zawierzyć nasze życie Bogu, zawierzyć na wzór Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa. Nie osiągniemy w życiu nic, jeśli zabraknie naszego osobistego spotkania z Bogiem na modlitwie, na medytacji i na adoracji Najświętszego Sakramentu. Musimy dobrze sobie to dziś uświadomić, bo jeżeli zabraknie naszej modlitwy i naszego zaproszenia dla Chrystusa, wówczas powtórzymy tę samą historię, tragedię „zamkniętych drzwi”, jak napisał św. Jan Ewangelista: „przyszło do swoich, a swoi Go nie przyjęli”. 
Jeżeli nasze serca będą szczelnie przed Nim zamknięte, to choćby się nam później wydawało, że dobrze przeżyliśmy święta, niestety będzie to tylko jeszcze jeden pusty zwyczaj.
 
 
 
Niech wymowne słowa jakże pięknej i przejmującej pieśni adwentowej staną się naszą refleksją i osobistą modlitwą na tegoroczne adwentowe oczekiwanie: 
 

Kiedyś powróci Pan, 
obiecał to, powróci w noc, gdy się nie czeka Nań.
Kiedyś powróci Pan,
obiecał to, niech twardy sen, nie zmorzy cię w tę noc.
Do Niego wołam w tęsknocie mej:
Boże, czy przyjdziesz już nocy tej?
Kiedyś powróci Pan, niech twardy sen, nie zmorzy cię w tę noc. 
 
Niech świeci lampka twa,
byś drogę Mu do duszy swej jasno oświetlić mógł.
Niech lampka duszy twej,
wciąż jasno lśni, ażeby Pan odnalazł łatwo cię.
Do Niego wołam w tęsknocie mej:
Boże czy przyjdziesz już nocy tej?
Niech lampka duszy twej,
wciąż jasno lśni, by Pan odnalazł cię. 
 
Czekaj Nań w sercu swym, 
i nie łudź się, byś szczęście swe, mógł znaleźć poza Nim.
Czekaj Nań w sercu swym, 
bo tylko z Nim dobroci blask rozjaśni dziś twój dom.
Do Niego wołam w tęsknocie mej:
Boże, czy przyjdziesz już nocy tej?
Czekaj Nań w sercu swym, by jasny był i dobry dziś twój dom
”.
  
 
 
 
 
 
images-1.jpg