Kontakt

LICZNIK ODWIEDZIN

Dzisiaj33
Wczoraj47
Wizyt w tygodniu142
Wizyt w miesiącu868
Łącznie wizyt41309

Powered by Kubik-Rubik.de

Gogołów 2
38-131 Gogołów
tel. (17) 2778311

e-mail

kancelaria@parafiagogolow.pl

KONTO PARAFIALNE

nr 36 9168 1027 55070250 2000 0001

Adopcja

Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego

Parafia Gogołów

Wielki Post

NIEDZIELA PALMOWA


 

 

 

 

 

 

 

 

 


Niedziela Palmowa wprowadza nas w tajemnicę Wielkiego Tygodnia. Jak Jezus wszedł do Jerozolimy, tak przychodzi dziś do każdego z nas. Oby nie okazało się jednak, że stoimy w tym tłumie, który woła: „Hosanna”, a za chwilę będzie wołał: „Na krzyż z Nim”! Prośmy o łaskę, abyśmy w nadchodzącym czasie przeżyli z Panem Jezusem szczery żal z powodu naszych nieprawości, po to, aby przeżyć prawdziwą radość z powodu nowego życia, które ofiaruje nam Zmartwychwstały.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZBLIŻA SIĘ KANONIZACJA DWÓCH WIELKICH PAPIEŻY. ZA ŚWIADECTWO WIARY, ZA SWOJE ŻYCIE PRZEPEŁNIONE MIŁOŚCIA BOGA I MIŁOŚCIA BLIŻNIEGO ZOSTANĄ WYNIESIENI DO CHWAŁY ŚWIĘTYCH.

 

 

 

 

 

 

LITANIA DO BŁ. JANA PAWŁA
Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo - módl się za nami.

Błogosławiony Janie Pawle, módl się za nami
Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi,
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
Następco Piotra i Sługo sług Bożych,
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,
Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
Misjonarzu wszystkich narodów,
Świadku wiary, nadziei i miłości,
Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
Apostole pojednania i pokoju,
Promotorze cywilizacji miłości,
Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,
Bracie i Mistrzu kapłanów,
Ojcze osób konsekrowanych,
Patronie rodzin chrześcijańskich,
Umocnienie małżonków,
Obrońco nienarodzonych,
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Głosicielu prawdy o godności człowieka,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
Uosobienie pracowitości,
Zakochany w krzyżu Chrystusa,
Przykładnie realizujący powołanie,
Wytrwały w cierpieniu,
Wzorze życia i umierania dla Pana,
Upominający grzeszników,
Wskazujący drogę błądzącym,
Przebaczający krzywdzicielom,
Szanujący przeciwników i prześladowców,
Rzeczniku i obrońco prześladowanych,
Wspierający bezrobotnych,
Zatroskany o bezdomnych,
Odwiedzający więźniów,
Umacniający słabych,
Uczący wszystkich solidarności,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas. Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

Módl się za nami błogosławiony Janie Pawle.
Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

Módlmy się:
Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa błogosławionego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

 

 

Litania do Bł. Jana XXIII
Boże Stworzycielu,          zmiłuj się nad nami.

Boże Proroków,

Boże Apostołów,


Aniele Roncalli, zrodzony ze skromnych korzeni,   niech Bóg będzie w Tobie błogosławiony.
Aniele Roncalli, obierający imię poprzednika Chrystusa,
Aniele Roncalli, któryś dojrzewał wśród osamotnienia,
Aniele Roncalli, któryś ukształtował się na człowieka powołania,
Aniele Roncalli, któryś został Dobrym Samarytaninem,

Kardynale Roncalli, pokorny duszpasterzu, ucz nas pokory Chrystusa.
Kardynale Roncalli, dobry duszpasterzu, ucz nas dobroci Chrystusa.
Kardynale Roncalli, cierpliwy duszpasterzu, ucz nas cierpliwości Chrystusa.
Kardynale Roncalli, łagodny duszpasterzu, ucz nas łagodności Chrystusa.
Kardynale Roncalli, duszpasterzu cnotliwy, ucz nas cnót Chrystusa.

Papieżu Janie XXIII, kochający pasterzu powszechny,            módl się za nami.
Papieżu Janie XXIII, przewidujący pasterzu powszechny,
Papieżu Janie XXIII, kontemplujący pasterzu powszechny,
Papieżu Janie XXIII, miłosierny pasterzu powszechny,
Papieżu Janie XXIII, apostolski pasterzu powszechny,

Baranku Boży, źródło wiary, zmiłuj się nad nami.
Baranku Boży, źródło nadziei, zmiłuj się nad nami.
Baranku Boży, źródło miłości, zmiłuj się nad nami.


Módlmy się:
Wszechmogący Boże, Ty formowałeś serce Anioła Roncalli’ego dla służby Ewangelii od posługi skromnego księdza aż do urzędu najwyższego pasterza Kościoła powszechnego. Jego dewiza Posłuszeństwo i pokój składała się z wiodących słów, kształtujących jego pontyfikat, z którego zrodziła się wizja Soboru Watykańskiego II. Jego odwaga w byciu wiernym wizji ,,otwartych okien w Kościele” zaowocowała odnowieniem cudów niczym w drugą Pięćdziesiątnicę. Zjednocz nas w modlitwie i działaniu ewangelizacyjnym wobec tych, którzy odłączyli się od naszej wspólnoty, a za wstawiennictwem Maryi, Matki Jezusa i pod przewodnictwem następny Piotra i jego, naszego papieża N., dozwól nam z radością głosić Królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju dla wszystkich. Amen.

 

"WIELKI POST TO NIE TYLKO POPIÓŁ W ŚRODĘ POPIELCOWĄ..."

 

 

 


Dlaczego co roku Kościół każe nam pościć? Dlaczego przez ponad 40 dni mamy sobie odmawiać tego, co przyjemne, rezygnować z zabaw, umartwiać się? Jeśli wydaje ci się to nie do końca zrozumiałe, czy wręcz dziwne, jesteś na właściwym tropie! Polskie określenie „Wielki Post” nie całkiem bowiem odpowiada temu, czym w istocie jest okres czterdziestodniowego przygotowania do Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. W języku łacińskim okres ten określany jest po prostu mianem „quadragesima”, czyli „czterdzieści dni”, a chodzi przede wszystkim o przygotowanie, przemianę w życiu, tak aby móc całym sobą uczestniczyć w Świętach Paschalnych. Post jest ważnym środkiem, umożliwiającym przemianę (obok modlitwy i jałmużny), ale nie jest sam w sobie istotą tego okresu.

Forma i treść

Przeważnie to, co zewnętrzne, łatwiejsze jest do dostrzeżenia i łatwiej też to wypełnić. Świątynie w Polsce wypełniają się w Środę Popielcową wiernymi, którzy pragną posypać głowę popiołem. Łatwo też zauważyć zmianę nastroju liturgicznego: pokutny kolor fioletowy, brak „Alleluja”, śpiewy pobudzające do żalu i refleksji. Nabożeństwa — takie, jak Gorzkie Żale czy Droga Krzyżowa, rekolekcje wielkopostne — to wszystko w sposób oczywisty kojarzy się z tym okresem. I wszystko to może być pomocą w dobrym jego przeżyciu, jednak może być i tak, że wszystkie te pomoce zostaną niejako „na zewnątrz nas”. Może się tak stać, jeśli nie zrozumiemy, jaka jest istota Wielkiego Postu i nie nastawimy się na trwałą przemianę w życiu. To, czego powinna dotyczyć ta przemiana, każdy musi odkryć osobiście. Być może powinna ona dotyczyć zerwania z uzależnieniami czy nałogami. Być może — odkrycia głębi Słowa Bożego. Może relacji z innymi ludźmi — często zbyt szorstkich, naznaczonych urazą, zawiścią czy gniewem.

Zrozumienie tego, na co zwraca uwagę Kościół w okresie Wielkiego Postu wymaga trochę wysiłku. Trzeba nieraz zerwać z „tradycyjnymi” wyobrażeniami, które przykrywają tę istotę. Nie chodzi o to, by w ogóle porzucić wielkopostne tradycje, ale, aby popatrzeć na nie z refleksją i odnieść do swojego życia. Co naprawdę oznacza dla mnie znak posypania głowy popiołem? Czy jest to wyraz tego, że świadomie wchodzę w okres pokuty, że chcę przez cały ten czas podejmować wysiłek przemiany? Czy jest to tylko jeszcze jeden obrzęd, któremu poddaję się, licząc, że w jakiś cudowny sposób sam w sobie przemieni moje życie? Zwyczaj posypania głowy popiołem sięga wczesnego średniowiecza: wtedy dotyczył on grzeszników, którzy zdecydowali się podjąć publiczną pokutę. Nie był to obrzęd masowy, a podjęcie pokuty wiązało się z bardzo poważnym podejściem do swojego wcześniejszego życia, ze zdecydowanym pragnieniem zerwania z grzechami, które wyrażało się w konkretnych uczynkach i praktykach pokutnych. Później obrzęd ten upowszechnił się, ale tak czy inaczej zawsze powinien być on znakiem świadomie podejmowanej pokuty, a nie zastępować tę pokutę!

Dlaczego ktoś zakazuje mi się bawić?

Podobnie jest z kwestią rezygnacji z zabaw. Kiedyś przykazanie kościelne mówiło o „zabawach hucznych”. Dziś mówi ono po prostu o „powstrzymaniu się od udziału w zabawach”. O co właściwie chodzi? Atmosfera zabawy, czy jak dzisiaj powiedzielibyśmy „imprezy” nie sprzyja refleksji. W takiej atmosferze można miło spędzić czas, prześlizgując się po powierzchni życia. Wiele osób żyje od weekendu do weekendu: w ciągu tygodnia pracują, w weekend imprezują. W ten sposób nigdy nie mają czasu na wyciszenie się, zastanowienie, po co to wszystko. Po co żyję? Jaki jest pożytek z mojej pracy? Czy naprawdę potrzebuję tego wszystkiego, co mam i za co oddaję swój czas i zdrowie w pracy? Zamiast więc odbierać przykazanie kościelne jako jakiś bezsensowny zakaz (dlaczego właściwie mam się nie bawić? Kto mi zabroni?), spróbuj popatrzeć na nie jak na szansę dla siebie. Dzięki rezygnacji z imprez możesz znaleźć czas na modlitwę, czytanie Słowa Bożego, lekturę innych mądrych książek, spotkanie z wartościowymi ludźmi, czy też zwrócenie uwagi na potrzeby tych, którzy żyją wokół ciebie.

Post — otwarcie na innych

Tak, to także jest ważny wymiar pokuty: post nie dotyczy tylko mojej relacji do Boga. Ważnym aspektem postu jest jego wymiar społeczny. Nie jest to jakaś nowoczesna interpretacja postu, ale tak właśnie rozumiano post już w starożytności i średniowieczu. Odmawiając sobie pokarmu (a także innych dóbr doczesnych, które nie są niezbędne do życia), po pierwsze staję się bardziej wrażliwy na potrzeby innych, po drugie zaś — z pieniędzy, których nie wydam na te dobra, mogę te potrzeby drugich zaspokoić. Jeśli nawet nie mam pieniędzy, mogę poświęcić innym czas. Zamiast skupiać się na zaspokajaniu swoich własnych potrzeb, powinienem dostrzec potrzeby tych, którzy są wokół mnie. Chodzi zarówno o osoby z najbliższego kręgu — moją rodzinę i znajomych, jak i o te, których może na co dzień nie dostrzegam. Może są to osoby ubogie, potrzebujące bezpośredniej pomocy materialnej? Może są to osoby chore, którym potrzebna jest pomoc i opieka? Często niedostrzeganym problemem jest „zwykła” samotność. Tak wiele osób nie ma nikogo, z kim mogłaby porozmawiać o swoich sprawach — mogą to być osoby starsze, opuszczone przez rodzinę, ale także osoby w każdym wieku, których więzi społeczne zostały z jakichś względów zerwane. „Uczynki miłosierdzia względem duszy i ciała”, których uczymy się na pamięć podczas lekcji religii mogą brzmieć staromodnie, jednak ludzkie potrzeby, kryjące się za tymi „uczynkami” bynajmniej staromodne nie są.

Rozpięty na ramionach jak sokół na niebie Chrystusie Synu Boga spójrz proszę na ziemię...

Po co rezygnować?

Oczywiście wymiar „ascetyczny” postu jest równie ważny, jak wymiar społeczny. Chodzi o to, aby nie skupić się za bardzo na tym aspekcie „odmawiania sobie” czegoś — jeśli bowiem odmawiam sobie czegoś, to robię to w jakimś celu. I ważniejsze jest skoncentrowanie się na celu, na tym po co to robię, niż na samym fakcie umartwienia czy odmawiania sobie czegoś. Jaki jest cel rezygnacji z niektórych pokarmów (choćby słodyczy), alkoholu, przyjemności, luksusów? Nie może nim być udowodnienie sobie samemu, że „taki jestem silny”, że „potrafię”. W ten sposób słabość (upodobanie do jedzenia czy przyjemności) zamienialibyśmy na samouwielbienie, które jest jedną z odmian pychy. Czyli słabość, która może nas doprowadzić do grzechu, zamienialibyśmy na coś, co jest najgorszym grzechem! Odmawiając sobie czegoś, co jest wartością niższą w hierarchii wartości mamy się skupić na tym, co jest wyższe. Jedzenie ma służyć podtrzymaniu życia, a życie potrzebuje ukierunkowania na to, co nadaje mu sens. Ostatecznie więc post i każde umartwienie ma służyć lepszemu ukierunkowaniu na to, co jest sensem życia, a być może wręcz odkryciu tego sensu. Czy żyję po to, by jeść, czy też odwrotnie — jem po to, by żyć? Jest takie łacińskie powiedzenie: „plenus venter not studet libenter” (czyli z pełnym żołądkiem trudno myśleć). Post ma ułatwić refleksję, skłonić człowieka do zastanawiania się nad tym, co tak naprawdę kieruje jego życiem. Czy jest to pragnienie własnej chwały? Czy jest to poszukiwanie przyjemności? Czy głód wrażeń? Czy to, że „gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu” nie jest przypadkiem dla mnie tylko pustym hasłem? Czy faktycznie widać to na co dzień? Czy szukam Boga, słucham Jego Słowa i staram się zrozumieć, co znaczy ono w odniesieniu do mojego życia? Dobrze jest na początku, gdy podejmujemy decyzję o poście (lub rezygnacji z czegoś) wyraźnie określić sobie, jaka jest intencja tego postu, np. „abym mógł lepiej rozumieć Słowo Boże”, „abym uwolnił się od uzależnień”.